"Piękna Teodora podbija kosmos"

Straciwszy dotychczasowego kapitana, Piękna Teodora trafia w ręce nie do końca poczytalnego Il Destino. Ten nie obejdzie się z nią tak delikatnie jak niesławny Botree, w dodatku przyjmie na jej pokład szemrane typy, które dawniej nie mogłyby się do Pięknej nawet zblizyć.

Teraz dopiero zacznie się prawdziwy podbój kosmosu: przygody, pościgi - i tym razem już naprawdę będą wybuchy.

Chyba że nie.

piątek, 7 listopada 2014

NaNo 2014 - Dzień 7

Siódmy dzień. Jest wieczór, ale kryzys z poranka trzyma do tej pory. Odczuwam wewnętrzne fuj do tego całego tekstu i do mojego pisania tak w ogóle. Nie chce mi się i nie chce mi się walczyć o to, żeby mi się chciało. Napisałam 59 słów, którymi szczerze i serdecznie gardzę.
Tak jak całą powieścią.

***

"A potem zza zasłonki uderzyła ją woń lawendy."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz