"Piękna Teodora podbija kosmos"

Straciwszy dotychczasowego kapitana, Piękna Teodora trafia w ręce nie do końca poczytalnego Il Destino. Ten nie obejdzie się z nią tak delikatnie jak niesławny Botree, w dodatku przyjmie na jej pokład szemrane typy, które dawniej nie mogłyby się do Pięknej nawet zblizyć.

Teraz dopiero zacznie się prawdziwy podbój kosmosu: przygody, pościgi - i tym razem już naprawdę będą wybuchy.

Chyba że nie.

czwartek, 6 listopada 2014

NaNo 2014 - Dzień 6

Szósty dzień NaNoWriMo. Po tym, jak słabo mi poszło w pracy, myślałam, że dziś będzie mogiła. A jednak wieczorem jakoś to poszło. Nie wiem - czy zadecydowało parcie na skończenie rozdziału, czy po prostu chęć dociągnięcia do konkretnej liczby, w każdym razie kończę dzień z wynikiem 17028 sów.
Udało mi się dziś wtłoczyć nawet cameo - i jest to, prawdę mówiąc, jedyny chyba fragment dzisiejszej pisaniny, z którego jestem mniej-więcej zadowolona.
Jak zaraz nie pójdę spać, to umrę.

***

"Rasmus chrząknął.
– Gdzieżeś tak się napchał, hmm? – drążyła temat Herja, a surowa mina nie schodziła z jej oblicza.
– Źle się czuję – mruknął mężczyzna, wciąż unikając spojrzenia staruszki.
– Jak na aktora, to fatalnie kłamiesz, mój panie! Już ja dobrze wiem, skąd ten brak apetytu. Ale mówiłam nie raz i powiem to znowu: chcesz się bawić w dobroczynność, to pofatyguj się sam. Patrzą na mnie w schronisku jak na wariatkę, jakbym miała wymyślonego przyjaciela czy coś, a ty nawet tego nie doceniasz-
– Doceniam! – przerwał jej gwałtownie Rasmus, tym razem szczerze. – Oczywiście, że doceniam! Złota kobieta z ciebie! Ale chyba sama rozumiesz, że nie można tak zostawić kogoś tylko dlatego, że się źle czuje i nie może iść do tej mordowni! To taka młoda dziewczyna! Chcesz ją zostawić na śmierć?
– Oczywiście, że nie chcę – ofuknęła go Herja. – Ale nie chcę też zostawić na śmierć ciebie. Ona jest młoda, sam mówisz. Poradzi sobie.
– Ma chore gardło. Jak ma śpiewać z chorym gardłem? Wiesz, że dorabia śpiewem.
– Jęki jakieś – mruknęła staruszka, wzruszywszy ramionami. – W dodatku chyba ma ze cztery żołądki.
– Jesteś dla niej niesprawiedliwa.
– A ty jesteś za stary na takie przygody.
– Za kogo ty mnie masz? – tym razem to Rasmus się oburzył, choć cień nieprzeniknionego uśmiechu przemknął przez jego twarz.
– Za kogoś, kto jest za stary – ucięła bezlitośnie Herja."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz