Statystyka z dziś: 1207 słów. Szok w trampkach, bo przez większość dnia oscylowałam w okolicach 266 słów. Dopiero przed północą się coś odblokowało - ofkoz mogłabym pisać dalej, ale właśnie zobaczyłam, która godzina. No i jednak może nie.
Przekonałam się dzisiaj, że mgła to nie osłony Enterprise i że nie umiem o niej pisać. Smuteczek.
Przekonałam się też, że lepienie bałwana naprawdę może być rzewne. Wow.
I tak jak zazwyczaj, cameo i retrospekcje ratują mi skórę.
***
"Nie była głupia. Przynajmniej starała się nie być, choć z mieszanymi efektami. Niemniej jeśli ktoś wysuwał rozsądną radę, Herja była skłonna się do niej zastosować. Szczególnie jeśli nikt tego nie widział i miała możliwość utrzymywania później, że na wszystko wpadła sama."
<3
OdpowiedzUsuńWiesz? Ona jest po prostu bardzo, bardzo prawdziwa! I chyba dlatego właśnie wygrywa najwięcej sympatii!
Albo Wy jesteście spaczone. :P Zobaczymy, jak ją przyjmie widownia, jeśli uda mi się to skończyć. xD
Usuń